Gość Niedzielny nr 47/2025 o “Córce Króla”

Duchowe rewolucje

Lidia otacza się czernią. Czarny kolor ubrań współgra z ciemnością rozlewającą się w jej sercu. Kiedy pewnego dnia dostrzega na swoim ciele szpecące blizny, mdleje z przerażenia. Jedyną osobą, która odwiedza ją w szpitalu, jest nieznajomy Michał, szukający Córki Króla. Irytujący gość upiera się, że chodzi mu właśnie o nią.

Najnowsza książka Ewy Dmowskiej budzi w czytelniku pragnienie odkrycia w sobie córki lub syna Boga. Autorka ukazuje ogrom miłości Boga do człowieka i dostrzeganie przez Niego naszego ukrytego dobra. To, co niewidoczne dla oczu, widzi również Wędrowiec, którego bezceremonialne wizyty z czasem zaczynają Lidię cieszyć. Jednak ciemność nie chce wypuścić swojej ofiary.

Ogromną wartością tej opowieści są dialogi. Żywe, pełne emocji spory Lidii z Michałem i sąsiadką odsłaniają prawdę o zasadach życia duchowego i zapadają w pamięć lepiej niż niejedno kazanie. „Córka Króla” to opowieść o tęsknocie, trosce okazywanej bez oczekiwania, a która dostosowuje się do naszych wizji; o tym, że odkrywanie pochodzenia blizn ma prowadzić do wybaczenia. Historia Lidii pozostaje otwarta i niedokończona – jak dzieje każdego z nas, dopóki jesteśmy w drodze do Ojca.

Ilona LORENZ

Scroll to Top